Tag: Muzyka rozrywkowa

Kliknij i czytaj

Bloo Crane „Bloo Feelings” | Wytańcz złe emocje

„Jak debiutować to tylko w dobrym stylu” – najprawdopodobniej pomyśleli Michał i Krzysztof, współtworzący duet Bloo Crane, i – po podpisaniu kontraktu płytowego z Kayaxem – wydali debiutancki album pełen nieprzeciętnego electropopu, którym moglibyśmy się pochwalić na arenie międzynarodowej. Obsypcie się brokatem i rzućcie się w taneczny wir.

Kliknij i czytaj

Młoda muzyka, której warto posłuchać #4

Czwarta odsłona blogowego cyklu Młoda muzyka poświęcona jest dziesięciu artystkom, zupełnie różnym, ale równie intrygującym. Każda z nich jest wyjątkowa na swój własny sposób. Osiem z nich rozwija się na naszym rodzimym podwórku, dwie pochodzą z Wielkiej Brytanii. Zwróćcie na nie uwagę, bo o niektórych z nich za niedługo może być szczególnie głośno! Feel the #girlpower!

Kliknij i czytaj

„Always Live for Always” Skott | Cztery lata później

Skandynawia dostarczyła nam w ostatnich latach kilka intrygujących nazwisk specjalizujących się w indie popie, niepozbawionym nuty progresywności oraz elektroniki. Spójrzmy chociażby na najpopularniejsze – niepowtarzalną Aurorę, dziewczęcą Sigrid czy zadziorną MØ. Pośród nich na specjalne miejsce zasługuje szwedzka Skott, debiutująca w tym roku albumem Always Live for Always, która – gdyby pobawić się w skojarzenia – mogłaby być genialną muzyczną córką Banks oraz Lorde.

Kliknij i czytaj

„Królowa dram” sanah | Kiedyś rum, teraz szampan

W ubiegłym roku „pojawiła się nagle” i właściwie po kilku intensywnych miesiącach, dobiła się do grona popowych artystów, którzy znajdują się obecnie na szczycie na polskiej scenie muzycznej. Ciężko uwierzyć, że Królowa dram to jej debiutancki album, bardzo spójny, pełen przebojów i niepowtarzalnego uroku.

Kliknij i czytaj

10 najlepszych piosenek Eurowizji 2020

Kiedy wszyscy mówią, że nie oglądają Eurowizji, bo to kicz i mnóstwo słabej muzyki, ta cieszy się niemalejącą popularnością, z roku na rok zmieniając swoje oblicze. Tandeta ustępuje coraz częściej miejsca dobrze wyprodukowanym utworom. Nie brakuje też miejsca na oryginalność. Tegoroczne wydarzenie miało odbyć się w holenderskim Rotterdamie. Niestety, jak wiele innych wielkich widowisk, zostało odwołane. Jakie muzyczne dobroci mieliśmy tam usłyszeć?

Kliknij i czytaj

„Dream Awake” Black Atlass | Marzenie na jawie

Marzec przyniósł nowy album The Weeknd, kwiecień zaś trzecią płytę Black Atlass, którego ciężko nie zestawiać z gigantem na scenie r&b. Brzmienie, wokal, klimat – wiele podobieństw. Zresztą przy okazji premiery wcześniejszego Pain & Pleasure od Black Atlass, twierdziłem, że ten jest znacznie ciekawszy od swojego popularniejszego kolegi z branży. Czy album Dream Awake potwierdza tę tendencję?

Kliknij i czytaj

„Future Nostalgia” Dua Lipa | W rytmie disco

Od kiedy Dua Lipa pojawiła się na popowej scenie muzycznej, w jej karierze wydarzyło się sporo. Wydała ciepło przyjęty debiut, zaliczyła trzy duże przeboje, a potem podjęła się współprac, które miały bezpośredni wpływ na to, co zaprezentowała na płycie numer dwa. Krytycy są praktycznie jednogłośni – Future Nostalgia to czołowy kandydat do tytułu popowego albumu roku.

Kliknij i czytaj

„ja na imię niewidzialna mam EP” sanah | Ta dama pije rum

W prawie każdym artykule internetowym, poświęconym Zuzannie Jurczak, tworzącej pod pseudonimem sanah, pojawia się podobne stwierdzenie: „pojawiła się nagle”. Październik przyniósł jej debiutancką EP-kę ja na imię niewidzialna mam, która bez wątpienia sprawi (a może już sprawiła?), że sanah na polskiej scenie będzie bardzo widzialna. To zwiastun jej debiutanckiej płyty, której możemy się spodziewać już wiosną przyszłego roku.