Tag: Festiwal w Wenecji

Kliknij i czytaj

„Ema” | Życie w rytmie reggaetonu

Ostatnio tak intensywny taneczny trans zaserwował nam Gaspar Noé w swoim Climaxie, choć koniec końców Ema Pablo Larraína jest zupełnie innym dziełem. Jedyne co łączy te dwa tytuły to prawdziwa emocjonalna jazda bez trzymanki i kluczowy dla nich taniec. Nieprzypadkowo też określam chilijską produkcję dziełem – to najprawdopodobniej jeden z najlepszych filmów, jakie zobaczyliśmy w tym roku na ekranach polskich kin.

Kliknij i czytaj

35. Warszawski Festiwal Filmowy | „Winona”, „Judy i Punch” i „Port Authority”

Po czterech latach wybierania się na Warszawski Festiwal Filmowy, wśród których mogę wyróżnić jeden raz, kiedy do stolicy dotarłem, ale już nie udało mi się dotrzeć na film, w końcu zawitałem w Warszawie na festiwalowy weekend. Pierwotnie miałem zobaczyć cztery filmy, ale finalnie w moim repertuarze znalazły się australijska czarna komedia Judy i Punch z Mią Wasikowską, zahaczające mocno o temat drag queens Port Authority oraz grecka Winona. Jak było?

Kliknij i czytaj

Życie to słaba komedia, czyli „Joker”

Wenecki Złoty Lew dla filmu poruszającego historię bohatera, wywodzącego się z serii komiksów? Jeszcze pół roku temu uznałbym to za prowokacyjny żart. Teraz się śmieję, ale raczej nie z tego, że taka a nie inna nagroda trafiła do tego typu filmu, tylko dlatego, że po Jokerze pozostał mi już tylko śmiech. Wszystkie inne emocje doszczętnie wyczerpał. Pomimo upływu dni, wciąż mam rozrzucone myśli. Niech ten tekst będzie próbą ich spisania.