Tag: Festiwal w Cannes

Kliknij i czytaj

ABC Xaviera Dolana, czyli Dolan w pigułce

20 marca to dzień urodzin Xaviera Dolana – niegdyś dziecko światowego kina, jeden z największych młodych talentów, obecnie reżyser, który ma na swoim koncie dwa duże wyróżnienia w Cannes, wypracowaną renomę i rzeszę fanów na całym świecie. Dopiero przekroczył próg trzydziestki, a zdążył już zrealizować osiem filmów, które zachwycały, ale też dzieliły widzów. Urodzinowo zamknijmy więc Xaviera Dolana w abecadłowej pigułce!

Kliknij i czytaj

„Matthias i Maxime” | (Nie)zły Xavier Dolan

Po sromotnej porażce, jaką w oczach międzynarodowych krytyków okazał się pierwszy anglojęzyczny film Xaviera Dolana The Death & Life of John F. Donovan, długo nie musieliśmy czekać na reżyserską odsiecz Kanadyjczyka. Ubiegłoroczny Festiwal w Cannes przyniósł jego obraz Matthias i Maxime, który jest filmem niezłym. Ale czy satysfakcjonującym?

Kliknij i czytaj

„Portret kobiety w ogniu” | Dzieło o dziele

Jest coś bardzo wyjątkowego w portretach. Przedstawiają najczęściej ludzi nam nieznanych, często już nieżyjących, będąc rodzajem wspomnienia/zapamiętania człowieka. Szczególnie te portrety malowane, naśladujące rzeczywistość, ale wciąż będące interpretacją wizerunku osoby. Owacyjnie przyjęty na Festiwalu w Cannes, Portret kobiety w ogniu, opowiada o sztuce portretowania i poznawaniu portretowanego, w którym granica pomiędzy obserwacją a przenikaniem okazuje się bardzo cienka.

Kliknij i czytaj

35. Warszawski Festiwal Filmowy | „Winona”, „Judy i Punch” i „Port Authority”

Po czterech latach wybierania się na Warszawski Festiwal Filmowy, wśród których mogę wyróżnić jeden raz, kiedy do stolicy dotarłem, ale już nie udało mi się dotrzeć na film, w końcu zawitałem w Warszawie na festiwalowy weekend. Pierwotnie miałem zobaczyć cztery filmy, ale finalnie w moim repertuarze znalazły się australijska czarna komedia Judy i Punch z Mią Wasikowską, zahaczające mocno o temat drag queens Port Authority oraz grecka Winona. Jak było?

Kliknij i czytaj

Artystyczna rozrywka, czyli „Parasite”

Po zwycięstwie na Festiwalu w Cannes, Parasite dość szybko otrzymało tytuł jednego z najlepszych filmów tego roku. Napływające właściwie zewsząd zachwyty, sygnalizowały, że oto na horyzoncie pojawił się film wyjątkowy. Osobiście nie zamierzam się z nich wyłamywać – Parasite to bezsprzeczna tegoroczna czołówka.