Tag: Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni

Kliknij i czytaj

„Nic nie ginie” | Komedia na smutno

Dzisiaj do polskich kin miał trafić debiutancki film Kaliny Alabrudzińskiej Nic nie ginie. Koronawirus niestety skutecznie krzyżuje kinowe plany dystrybutorów. A szkoda, bo na ten film w repertuarze czekałem wyjątkowo mocno. Bowiem na polskim podwórku jest to kolejny powiew świeżości, którym nie sposób się nie zachłysnąć.

Kliknij i czytaj

„Ikar. Legenda Mietka Kosza” | Niewidomy wirtuoz

Złoty Klakier z Festiwalu w Gdyni dla najdłużej oklaskiwanego filmu przez festiwalową publiczność powinien być wystarczającą rekomendacją dla tych, którzy wciąż zastanawiają się nad filmem Ikar. Legenda Mietka Kosza. Najnowszy film Macieja Pieprzycy – reżysera Chce się żyć i Jestem mordercą – może nie wychodzi szczególnie poza schematy kina biograficznego. Zachwyca jednak portretem głównego bohatera – niewidomego wirtuoza.

Kliknij i czytaj

Najlepsze filmy 44. FPFF w Gdyni i narzekanko

Tegorocznej edycji FPFF w Gdyni nie wspomina mi się najłatwiej. To wciąż moje ulubione filmowe wydarzenie na mapie Polski, ale spośród czterech edycji, w których miałem przyjemność uczestniczyć, ta była zdecydowanie najsłabsza. Moja miłość do polskiego kina się nie zmienia, ale z niepokojem patrzę na to, co przywykło nazywać się„świętem polskiego kina”. Patrzę i trochę nie dowierzam.

Kliknij i czytaj

Polska walczy o Oscara, czyli „Boże Ciało”

W ubiegłym roku o polskim filmie na Oscarach było bardzo głośno. Zimna wojna z amerykańskiej podróży wróciła ostatecznie bez złotej statuetki, ale zapisała na swoim koncie trzy nominacje, w tym w ważnej reżyserskiej kategorii. Tym razem wybór padł na Boże Ciało – trzeci film Jana Komasy, który ma na swoim koncie dwa dzielące publiczność obrazy. Czy to dobry wybór? Czy Boże Ciało to udany film?

Kliknij i czytaj

Lepiej schowaj telefon, czyli (Nie)znajomi

Doskonale pamiętam, jak Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie przez długi, długi czas nie znikało z repertuaru krakowskiego Arsu. Przyglądałem się temu tytułowi bacznie, jednak na przyglądaniu się skończyło. Nagle – jak grzyby po deszczu – zaczęły pojawiać się kolejne lokalne wersje tego filmu, aż w końcu przyszedł czas na Polskę. Czy (Nie)znajomi mają szansę powtórzyć sukces włoskiego oryginału?

Kliknij i czytaj

Pięć najciekawszych filmów na 44. FPFF w Gdyni

Wielkimi krokami zbliża się 44. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni – kolejna edycja mojego ulubionego filmowego wydarzenia na mapie polski. To czas chłonięcia rodzimego kina, odkrywania nowych talentów, mówienia i niemówienia „dobre, bo polskie” oraz… picia kawy w ukochanym Tłoku. Na dobry początek, piątka moich festiwalowych must watchów!