10 najlepszych teledysków 2021 roku

Rok 2021 dobiegł końca, więc czas nieśmiało rozpocząć podsumowania. Tradycyjnie na pierwszy ogień najlepsze teledyski! I, jak to na technikolorowe podsumowania przystało, jest miszmasz! Po dwóch latach zagranicznych triumfatorów – Sigrid z jej Mine Right Now oraz Lady Gagi z 911 – tym razem na najwyższym stopniu podium teledysk z Polski. Który okazał się tym naj? Przed Wami 10 najlepszych teledysków 2021 roku!

10. Brodka – Hey Man
reż. Brodka, Przemek Dzienis

Ranking najlepszych teledysków otwiera Brodka i wiedzcie, że nie pojawia się tutaj po raz ostatni. Jej najnowszy album Brut nie zagrzał miejsca w mojej muzycznej duszy (choć doceniam to wydawnictwo jako kompletną spójną artystycznie całość), ale pod względem wizualnym jedna z najlepszych artystek na polskim rynku muzycznym dostarczyła wiele dobrego. W Hey Man mnóstwo jest stylistyki lat 90., bywa momentami nieco psychodelicznie, a to wszystko idealnie współgra ze szpiegowskim klimatem clipu. Doskonała rzecz!

9. Mata – Patoreakcja
reż. Maciej Buchwald

Mata w 2021 roku święcił prawdziwe triumfy popularności. Jego drugi album Młody Matczak od premiery nie znika z pierwszej dziesiątki listy sprzedaży OLiS, a na Spotify został okrzyknięty najpopularniejszą płytą tego roku. Patoreakcja to singiel zwiastujący wydawnictwo, okraszony teledyskiem, który pokazuje wszystko, co w Macie najciekawsze – świeżość, bezkompromisowość, ale też kontrowersyjność, przez co singiel odbił się szerokim echem, podobnie do przełomowej w jego przypadku Patointeligencji. Ogląda się to świetnie!

8. Harry Styles – Treat People With Kindness
reż. Ben Turner, Gabe Turner

Od premiery Fine Line Harrego Stylesa minęły w grudniu dwa lata, a ten nieustannie pojawia się w rocznych podsumowaniach. Tym razem dzieje się to za sprawą teledysku do singla Treat People With Kindness, którym artysta przywitał swoich fanów już 1 stycznia. Idealny prezent na Nowy Rok! W teledysku wystąpiła niepowtarzalna Phoebe Waller-Bridge, która daje się porwać dzikim densom z Harrym na scenie rodem z połowy ubiegłego wieku.

7. Lil Nas X – Montero (Call Me By Your Name)
reż. Tanu Muino, Lil Nas X

Zwycięzca MTV Video Music Awards w kategorii najlepszego teledysku oraz nominowany do Grammy w tej samej kategorii. Montero (Call Me By Your Name) to mainstreamowy świadomy kicz z najwyższej półki, w którym można (bo niektórzy to robią) doszukiwać się nawiązań biblijnych czy mitologicznych, a całość skąpana jest w przepysznej queerowej stylistyce. Lil Nas X przekracza granice w mainstreamie, co jest na swój sposób bardzo intrygujące. Gdy oglądałem Montero po raz pierwszy, miałem oczy jak pięć złoty.

6. Miuosh, Nosowska – Klucze
reż. Ralph Kaminski

Przed rokiem Ralph Kaminski znalazł się na podium najlepszych teledysków ze swoimi Autobusami. Tym razem powraca, ale już z videoclipem wyreżyserowanym dla Miuosha i Katarzyny Nosowskiej oraz ich wspólnego singla Klucze. A to, co dzieje się w nim tuż po zamknięciu tajemniczego sklepu, okazuje się niemałą niespodzianką. Ralph Kaminski to jednak ma wyczucie stylu. Oj ma! Ale to już chyba nikogo nie dziwi.

5. Angèle– Bruxelles je t’aime
reż. Auguste Bas

Choć najnowszy album Angèle nie zrobił na mnie piorunującego wrażenia, electropowy singiel promujący wydawnictwo towarzyszy mi w słuchawkach nieustannie od premiery. Porywa również teledysk, w którym belgijska artystka zabiera nas w podróż pociągiem i nie jest to wcale zwykła podróż. Pełno tu dobrej energii oraz ujmującej bajkowości. Aż chciałoby się dołączyć do dzikich pląsów belgijskiej artystki. Prawdziwa oda do Brukseli. Może kiedyś się tam wybiorę! Może też pokocham! Będę wtedy śpiewał w Bruxelles je t’aime!

4. Bovska – Dzika
reż. Magdalena Zielińska

Mam wrażenie, że bez Bovskiej nie byłoby rankingu najlepszych teledysków roku. Artystka melduje się w nim na Technikolorowym blogu trzeci rok z rzędu! 2021 przyniósł fajny wakacyjny singiel Barometr, ale zachwyciła przede wszystkim wspaniała Dzika, do której teledysk został zrealizowany w plenerach hiszpańskiej Fuerteventury. To opowieść o „dzikiej dziewczynce” – wewnętrznych emocjach, które zamknięte są we wnętrzu każdej kobiety. Ale nie tylko one znajdą tutaj coś dla siebie. Osobiście czuję ten klip bardzo!

Wcześniej: #2 Leżałam (2019), #9 Wujek G. (2020)

3. Camila Cabello – Don’t Go Yet
reż. Philippa Price, Pilar Zeta

Zdecydowanie najbardziej kolorowy teledysk w tym zestawieniu. Podium – ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu – otwiera Camila Cabello, która ponownie romansuje ze swoimi kubańsko-meksykańskimi korzeniami. I choć można powiedzieć, że Don’t Go Yet jeżeli chodzi o sukces w Stanach Zjednoczonych nieco flopnęło, teledysk to dzikie choreografie, świetna reżyseria i przede wszystkim scenografia, kostiumy oraz charakteryzacja, przywodzące mi na myśl kadry z niektórych filmów Almodovara. Za każdym razem daję się porwać.

2. Brodka – Game Change
reż. Brodka, Przemek Dzienis

Przy okazji Game Change, pierwszego singla promującego jej album Brut, Brodka dostarczyła mi dzieła kompletnego. Osadzonego w ciężkich (i według mnie pięknych) przestrzeniach (na warszawskim brutalistycznym „młotku” zaczynając, idąc przez wnętrza Pałacu Kultury i Nauki, Muzeum Narodowego czy Kina Muranów), traktującego o kobiecie, która przyjmuje męską rolę po śmierci męża. Z mojego researchu wynika, że teledysk inspirowany jest historią albańskich Dziewic Kanunu, które składają śluby czystości i przyjmując męską rolę w społeczeństwie, zyskują również męskie przywileje. Prawdziwa petarda, nie tylko wizualna.

1. Daria Zawiałow – Kaonashi
reż. Daniel Jaroszek

Jak się okazuje, już 15 stycznia obejrzeliśmy najlepszy teledysk 2021 roku. Daria Zawiałow niejednokrotnie udowodniła, że dostarcza nie tylko muzycznie, ale również pod względem towarzyszących jej muzyce klipów. Weźmy choćby łamiącą serce Szarówkę czy wspaniałe Hej hej! (czwarte miejsce przed dwoma laty!) z poprzednich Helsinek. Kaonashi niepokoi (gdy muzyka milknie za pierwszym oglądaniem, to…). Kaonashi porusza. Kaonashi zatrzymuje i to chyba jest największą mocą teledysku. Uderzający obraz przemocy w rodzinie – fizycznej i psychicznej – oraz próby wydostania się z tej patologicznej sytuacji, która jest trudna niczym misja podróży w kosmos, którą metaforycznie obmyśla główna bohaterka. Zdecydowanie najlepszy w tym roku. Szczerze, wiedziałem to od stycznia.

Wcześniej: #4 Hej Hej! (2019)

A JAKIE SĄ WASZE ULUBIONE TELEDYSKI 2021 ROKU?



Polub bloga na Facebooku