Najciekawsze filmy 60. Krakowskiego Festiwalu Filmowego

To wyjątkowa edycja Krakowskiego Festiwalu Filmowego. Nie tylko jubileuszowa, ale przede wszystkim odbywająca się w całości w przestrzeni internetowej. Gdy inni przekładają wydarzenia, albo nawet je odwołują, organizatorzy KFF postawili na bycie online. I choć realnie nie spotkamy się na salach kinowych, te internetowe będą pełne filmów z całego świata. Na które z nich warto zwrócić szczególną uwagę?

Na mapie festiwalowej Krakowski Festiwal Filmowy pojawił się w 1961 roku, przez co jest jednym z najstarszych festiwali na świecie poświęconych filmom dokumentalnym, krótkometrażowym oraz animacjom. Znajduje na specjalnej liście wydarzeń kwalifikujących filmy do Oscara w kategorii filmu dokumentalnego (jako jedyny festiwal w Polsce) oraz filmów krótkometrażowych (jako jeden z dwóch). Znalazł się również w gronie festiwali rekomendujących filmy w tych samych kategoriach do Europejskich Nagród Filmowych, zwanych potocznie „europejskimi Oscarami”. KFF to cztery konkursy – najstarszy dotyczący kina polskiego, DocFilmMusic związany z dokumentami muzycznymi oraz dwa międzynarodowe: dokumentalny i krótkometrażowy.  Za każdym razem, gdy mam przyjemność uczestniczyć w Krakowskim Festiwalu Filmowym, ten zaskakuje mnie różnorodnością. Jak będzie w tym roku? Program przejrzany. Lista must watch zrobiona. Oto ona.

Wybór oczywiście subiektywny, gdyby ktokolwiek miał wątpliwości.

Jestem tutaj
reż. Julia Orlik

Animacja z konkursu polskiego, będąca (mam nadzieję emocjonalnym) portretem schorowanej kobiety, która została przykuta do łóżka przez bezlitosną chorobę. Uzależniona jest od swoich bliskich – męża oraz córki, która stara się pomóc ojcu w opiece nad sparaliżowaną matką. Film prowadzony jest z perspektywy umierającej kobiety, niebędącej w stanie powiedzieć ani słowa. Mimo że jakkolwiek chciałaby zaznaczyć swoją obecność. Jestem tutaj znalazło się w konkursie francuskiego Annecy International Animation Festival oraz na short liście do studenckich nagród BAFTA. Zobaczcie koniecznie też krótką zapowiedź animacji. Spośród nich, na tę czekam zdecydowanie najbardziej!

Maria nie żyje
reż. Martyna Majewska

„Maria nie żyje, ale żyje” – tak brzmi kluczowe zdanie opisu filmu ze strony Krakowskiego Festiwalu Filmowego. Kobieta popełniła samobójstwo, ale mimo tego przez kilka kolejnych dni pozostaje w swoim żywym ciele, szukając przyczyn śmierci. Czarno-biały film Martyny Majewskiej jest pośmiertną drogą nieżyjącej Marii, obserwującej jak wygląda bez niej rzeczywistość. W głównej roli Małgorzata Gorol, która zachwyciła rolą w dzielącej widownię Twarzy Szumowskiej. Brzmi niezwykle intrygująco.

Autoportret
reż. Margreth Olin, Katja Hogset, Espen Wallin

Film z międzynarodowego konkursu dokumentalnego, przedstawiający Lene Marie Fossen, młodą norweską artystkę. To wyjątkowy talent w świecie fotografii, uznany zresztą przez samych krytyków. Stoi u progi wielkiej kariery, pozostając wewnątrz małą dziewczynką, która boi się dorosnąć. Jednocześnie sprawia wrażenie, jakby umierała z powodu anoreksji. Jej praca artystyczna jest dla niej w pewnym sensie formą autoterapii. Kamera towarzyszy artystce w jej zmaganiach z samą sobą. Autoportret pokazywany był na Festiwalu Filmowym w Göteborgu.

W Kijowie się nie strzela
reż. Jakub Šedý

Krótkometrażowy dokument opowiadający o codziennym życiu w Kijowie, w którym wciąż słychać wojenne odgłosy, dobiegające ze wschodniej granicy. Nie jest to europejska stolica, jaką moglibyśmy sobie wyobrażać. To przestrzeń biedna, szara, pozbawiona jakiejkolwiek nadziei. Podobnie jak mieszkający w niej ludzie, którzy „żyją” dopiero pośród bliskich, wewnątrz swoich skromnych czterech ścian. W Kijowie się nie strzela to filmowy projekt, nad którym Jakub Šedý pracował od 2017 roku. Myśląc o nim przypomina mi się poruszające The Earth is Blue as an Orange, które widziałem podczas tegorocznego Berlinale. Tam również rodzinna bliskość oraz ciepło kontrastowane były z biedą oraz poczuciem zagrożenia. Oby czeski film był równie dobry.

Sukienka
reż. Tadeusz Łysiak

Sukienka Tadeusza Łysiaka to portret kobiety pracującej w przydrożnym motelu, marzącej o prawdziwym związku, o byciu z mężczyzną, o spełnieniu w swojej kobiecości. Na co dzień pogrąża się w samotności, rozmyślając o bliskości z drugim człowiekiem. Pytaniem stawianym w filmie jest to, czy odmienność fizyczna przekreśla owe marzenia. Pewnego dnia na jej drodze staje przystojny kierowca ciężarówki. Samotna kobieta zaczyna o nim fantazjować. Film pokazywany jest w konkursie polskim. Znalazł się również w konkursie głównym Odense International Film Festival.

Alicja i żabka
reż. Olga Bołądź

Debiut reżyserski Olgi Bołądź – aktorki, która ma na koncie świetne występy w bardzo dobrym Człowieku z magicznym pudełkiem Bodo Koxa czy niezłym biograficznym Nad życie, ale też role u Patryka Vegi czy w niezbyt udanych komediach romantycznych. Ta aktorska rozległość (a może rozległość wybieranych projektów) jedynie potęguje moją ciekawość, jak Olga Bołądź sprawdzi się w roli reżyserki. Jej debiutancki film porusza w dodatku trudny temat aborcji, zamknięty „w zaskakującej, szalonej i barwnej oprawie wizualnej i muzycznej”. To opowieść o dorastaniu, które gwałtownie spada na Alicję. W filmie zobaczymy Łukasza Simlata, Magdalenę Boczarską, Jana Frycza czy Agnieszkę Suchorę. W głównej roli Julia Kuzka. Film aż w dwóch konkursach – polskim i krótkometrażowym.

Ostatni rycerze prawej strony
reż. Michał Edelman

Reżyser Michał Edelman przez pół roku dokumentował działalność Brygady Łódzkiej ONR. To grupa ludzi, którą połączyły skrajne prawicowe poglądy. Wspólnie spędzają czas. Wybierają się na protesty. Uczestniczą również w różnych akcjach, podejmując próbę zakłócenia Marszu Równości, czy maszerując ulicami Warszawy podczas Dnia Niepodległości. Film przedstawia życie codzienne w organizacji, skupiając się na historiach poszczególnych jej członków. Trzeba koniecznie zobaczyć! Chociażby dlatego, że film dotyczy tematów, które są źródłem międzyludzkich, jak się okazuje nie tylko słownych, przepychanek.

Odmienne stany świadomości
reż. Piotr Stasik

Najnowszy dokument Piotra Stasika, którego 21 x Nowy Jork pokazywane było przed kilkoma laty na Krakowskim Festiwalu Filmowym, a potem wyróżnione zostało nominacją do Europejskiej Nagrody Filmowej w kategorii najlepszego filmu dokumentalnego. Odmienne stany świadomości poświęcone są dzieciom z autyzmem oraz zespołem Aspergera. Starają się oddać wyjątkowy sposób percepcji otaczającego ich świata, wnikając do ich nadzwyczajnych umysłów. Za muzykę do filmu odpowiada między innymi niepowtarzalna Hania Rani.

Kamień
reż. Bartosz Kozera

Opowieść o cudzie dokonanym za sprawą zwyczajnej rzeczy, która jest zbyt pospolita, by mogła nabrać cech wyższych. Podczas skromnej wycieczki, poruszająca się na wózku inwalidzkim zakonnica zostaje uzdrowiona, tuż po tym jak dotyka leżącego w środku parku kamienia. Przeorysza zakonu, pomimo sceptycyzmu postawionych wyżej w hierarchii, nie zamierza się poddać. By potwierdzić dokonany za sprawą tytułowego kamienia cud, bierze sprawy w swoje ręce. Podobno ciepły humor gwarantowany.

Własne śmieci
reż. Daria Kopiec

Historia zamknięta w animacji Własne śmieci wydarza się przy stole podczas rodzinnego obiadu. Pojawiają się słowa, które padają przy nim od lat. Znajdź sobie dobrą pracę. Zakochaj się w odpowiedniej kobiecie i się ożeń. Bądź szczęśliwy, ale przypadkiem nie wychodź poza społeczne oczekiwania i szeroko pojętą normalność. Kto tego nie zna? Animacja Darii Kopiec to „dramat w trzech aktach: dwóch daniach i deserze polanych religijnym sosem, doprawionych chóralnym śpiewem i podanych w groteskowej zastawie”. Osobiście jestem zaintrygowany.

Jakoś tak wyszło bardziej po polsku. Opisy filmów inspirowane są tymi, które można znaleźć na stronie Krakowskiego Festiwalu Filmowego. Stamtąd są też cytaty.

Z kim się będę wirtualnie „widział” podczas Krakowskiego Festiwalu Filmowego? Które filmy interesują Was najbardziej? Zapraszam do wymiany must watchów!



Polub bloga na Facebooku