Młoda muzyka, której warto posłuchać #5

Młoda muzyka gości na blogu po raz piąty! W czwartej odsłonie moja uwaga skupiła się wokół śpiewających i tworzących kobiet. Również tym razem ta tendencja nie uległa zmianie, a wśród dzisiejszej dziesiątki znajdziecie jednego (nie)skromnego rodzynka. Zapamiętajcie te nazwiska, bo być może za jakiś czas (oby!) niektórzy z nich będą na językach w słuchawkach wielu osób! W Waszych mogą być już teraz!

MŁODA MUZYKA #1
MŁODA MUZYKA #2 PL
MŁODA MUZYKA #3
MŁODA MUZYKA #4

„MŁODA MUZYKA” – W ROZUMIENIU TEGO CYKLU: ARTYŚCI, KTÓRZY WCIĄŻ SĄ PRZED WYDANIEM SWOJEGO WŁASNEGO DEBIUTANCKIEGO ALBUMU.

UPSAHL

Jeżeli poszukujecie w muzyce popularnej luzu i jednoczesnej zadziorności, koniecznie musicie sprawdzić pochodzącą ze Stanów Zjednoczonych 22-letnią UPSAHL. W październiku premierę miała druga EPka młodej artystki (nagrywana w czasie pandemii – jak zaznacza – w jej sypialni z czasów dzieciństwa), którą zwiastowały dwa single: People Don’t Like It oraz (moje ulubione) MoneyOnMyMind. W międzyczasie UPSAHL pisze również utwory dla innych wokalistów, a na swoim koncie ma chociażby Good In Bed z ostatniego albumu Dua Lipa. Jest tu trochę alternatywnego popu, nuta muzyki elektronicznej, ale też co nieco z r&b.

GRAE

Z USA przenosimy się do kanadyjskiego Toronto, z którego pochodzi GRAE, tworząca nastrojowy alternatywny pop. Po debiutanckiej EPce New Girl z roku ubiegłego, w 2020 roku artystka zaprezentowała drugie krótkie wydawnictwo Permanent Maniac. Mnóstwo tutaj intrygującej dziewczęcości, ale też ujmującej wrażliwości, współgrającej z wizerunkową charakternością. Śpiewanie o miłości łączy się w jej przypadku z wokalną oraz brzmieniową delikatnością. Gdybym miał wskazać najlepsze dotychczasowe utwory, wybrałbym świetnie napisane Slow Down, nieco trapowo-chillowe Bang Bang oraz najpopularniejsze na drugiej EPce 2725. I’m obsessed with this voice!

Duchess

Pozostajemy w nurcie łączenia gatunków i nurtów muzycznych. Tym razem r&b miesza się z nutą soulu oraz hip-hopu. A to wszystko w twórczości podchodzącej z południowego Londynu Duchess, która w tym roku zaprezentowała swoje debiutanckie krótkie wydawnictwo Early Days (to pojawiło się w dwóch wersjach – studyjnej oraz akustycznej). „Księżna” – poza bujającym vibem swoich piosenek – brzmi niesamowicie w warstwie wokalnej. Na początek koniecznie sprawdźcie single Why Can’t We? oraz Elephant.

KIWI

Nie zabraknie tutaj również polskich akcentów. Pierwszym z nich jest Wiktoria Nazarian, tworząca pod pseudonimem KIWI, balansująca w swojej muzyce pomiędzy elektroniką oraz dark popem. W październiku nakładem wytwórni FONOBO Label wydała swoją debiutancką, rewelacyjną EPkę Nocą, na której zachwyciła autorskimi tekstami oraz wspaniałą (à propos tytułu) nocną atmosferą. Dodatkowym kolorytem wydawnictwa jest niejednoznaczna barwa KIWI, która nadaje każdej kompozycji wyjątkowości. Najlepsze utwory? Wciąż Piątek oraz Nocą.

Rosenfeld

Solowy projekt muzyczny Simona Rosenfelda, którego początki sięgają 2018 roku. To francuski producent muzyczny, autor tekstów oraz piosenkarz, tworzący muzykę elektroniczną z wpływami alternatywy oraz rocka. Atmosferą ta muzyka stoi, kipiąca od erotyzmu przybierającego różne intrygujące formy. Erotyki nie brakuje też w samych tekstach. Uwielbiam ostatni singiel like u, przy okazji którego odkryłem Rosenfelda, ale dobre wrażenie robi również jego debiutancka EPka The Red Room. Fani Two Feet powinni znaleźć tutaj coś dla siebie.

Charlotte Cardin

Choć największą popularnością cieszą się jej utwory z pierwszych dwóch EPek z 2016 i 2017 roku (tam znajdują się piosenki, które zwróciły uszy słuchaczy stronę artystki), Charlotte Cardin wciąż czeka na swój pełnoprawny debiut fonograficzny, serwując co jakiś czas kolejne single. Przepadam w klimacie i delikatności jej ostatnich utworów, wśród których królują elektroniczne, nastrojowe Drive, francuskojęzyczny cover Fous n’importe où Daniela Bélangera (mój ulubiony) oraz najświeższe electropopowe Passive Aggresive. Pomimo wyrobionej rozpoznawalności, chciałbym zwrócić Waszą uwagę na to, co nowe w twórczości artystki, bo zasługuje to na nie mniejszą (jak nie większą) uwagę od tych wczesnych dokonań Kanadyjki. W tej odsłonie chyba moja ulubienica!

Kaśka Sochacka

W 2010 roku dotarła do finału Mam Talent, a w 2014 roku do półfinału innego talent show, tym razem polsatowskiego Must Be the Music. Na debiutanckie krótkie wydawnictwo Kaśki Sochackiej czekaliśmy aż do 2019 roku, kiedy to pod skrzydłami Jazzboy Records wydała Wiśnia EP. Sukces artystyczny poszedł w parze z popularnością, a tytułowa piosenka promująca album dotarła do pierwszego miejsca Listy Przebojów Radiowej Trójki. Artystka roztacza na niej niesamowitą atmosferę, ale i tak najbardziej lubię jej ostatni singiel Jeszcze. Cudowności!

Babi

Przenosimy się na moment do gorącej Hiszpanii, ale nie spodziewajcie się tanecznych latino rytmów. Wasz wzrok chciałbym zwrócić ku Babi, która na Spotify określiła siebie jako „sad queen” i słuchając jej muzyki (nawet nie znając języka hiszpańskiego), ciężko się z tym określeniem nie zgodzić. Jeżeli ktoś przepadł w bardziej kameralnych odsłonach ROSALÍA (chociażby w Dolerme), przepadnie też muzyce Babi. Moja ulubiona piosenka wokalistki? Spośród dotychczasowych singli zdecydowanie Devuélvemelo.

Jea Mira

W blogowym zestawieniu młodej muzyki co jakiś czas powracają artyści z projektu Pitcher od FONOBO Label. Kolejną spośród nich jest mieszkająca i tworząca w Londynie Jea Mira. W swojej muzyce łączy alternatywny pop z elektroniką, a jej debiutancki singiel In Blue brzmi nieco jak bardzo intrygująca hybryda zespołu xxanaxx z pierwszej (i najlepszej) płyty oraz uwielbianej przeze mnie Banks. Wśród swoich inspiracji artystka wymienia Rihannę, Lorde, ale też Fleetwood Mac. Czekam z niecierpliwością na rozwój wydarzeń oraz kolejne odsłony projektu, bo obrany kierunek jest bardzo ciekawy. 

Winona Oak

Jej wspólny utwór z zespołem producenckim The Chainsmokers Hope w serwisie Spotify został odtworzony już blisko 200 milionów razy. W naszym kraju znana jest głównie z remixu jej singla He Don’t Love Me autorstwa litewskiego producenta Gaullina. Rok 2020 przyniósł dwa krótkie wydawnictwa pochodzącej ze Szwecji Winony Oak – CLOSURE oraz SHE – na których artystka prezentuje utwory spod znaku ambitniejszego popu, w którym słychać wpływy elektroniki, ale też indie. Szwecja zobowiązuje. Nie brakuje tutaj więc świetnej produkcji. Sprawdźcie koniecznie He Don’t Love Me, She oraz With Myself!

foto: media społecznościowe artystów



Polub bloga na Facebooku